sobota, 27 grudnia 2008

spoko maroko

Czy bedzie net czy nie sie zobaczy... poki co syfu mi na blogu nie robic!;]
milego!

piątek, 12 grudnia 2008

czwartek, 11 grudnia 2008

nimfa blotna, szalony jezdziec



"Nic smiesznego... no ale co mozna wymyslic w takim stanie..." burak

sobota, 6 grudnia 2008

Prosze panstwa oto Zdzir


Imie: Zdzir

Zawod: kminiacz

Ulubiony zapach: mokrego asfaltu

Najwieksza zbrodnia: Slazak


Za duzo dostrzega...zakochany w absurdzie, stanowi zagrozenie dla wszystkich przebywajacych w jego otoczeniu. Dziala sprytnie: dla wzmocnienia sil niedawno splodzil syna!

Swiat nie jest na to gotowy!



środa, 3 grudnia 2008

Bo podstawa jest plan!




Nieprzewidywalnosc tanich lini lotniczych w polaczeniu z moja nabyta niedawno, ale pielegnowana ignorancja sprawily, ze w drodze do Polski zamiast w Niemczech wyladowalam w Holandii. Powrot mial obyc sie bez niespodzianek...
Tak jak sie nie spodziewalam bylo mi dane spedzic dzien w jednym z ladniejszych miasteczek jakie widzialam- Bergamo.
Pizdzilo nieprzecietnie, warun wyraznie nie sprzyjal, nic jednak nie zepsulo wrazenia! Miejscowka na wypasie! Ciasne, spokojne uliczki, charakterystyczna architektura...
Kiedy noc zapadla i nic podziwiac sie juz nie dalo wsiadlam do autobusu na lotnisko... ale chyba odprezylam sie za bardzo, bo kiedy sie obudzilam bylam na jakiejs "zajezdni" w wiosce pod gorami, dobry kawalek od mojego celu. W tym momencie wyraznie przeszkadzal fakt ze Wlosi nie maja pojecia o angielskim... Uratowal mnie Papiez-Polak, ktory wedlug sympatycznego kierowcy pochodzil z Krakowa i byl wielkim czlowiekiem! (pozdro dla rybci);]

wtorek, 2 grudnia 2008

Cudowny symbol milosci i pokoju w calej swej okazalosci



Wielkie mi odkrycie... kocham golebie i w pelni popieram projekt zakladania rezerwatow w kazdym miescie!