

O "popoludniowej drzemce":Ciezko bylo sie przestawic... wszystko zamkniete w godzinach kiedy akurat ja gotowa bylam do boju, zalatwiania swoich spraw.... rozumiem... siesta... idei tego wynalazku sie nie podwaza! goroco...30 stopni- ciezko wytrzymac...trzeba odpoczac... nie dzisiaj to manana...Hiszpania!
Ostatnio jednak w Madrycie pizdzi niesamowicie, temperatura na pewno zaskakujaco niska jak na stolice kraju slonca...
pogoda moze sie zmienia...siesta trwa!

1 komentarz:
od Burak: ej Lala to co napisałaś i sfotografowałaś dało mi wiele do myślenia i wpadłam na wprost genialny pomysł- skoro nawet żebracy biedacy robią sobie przerwę "z urzędu" to może ja bym wykorzystała ich nieuwagę i zaczęła zbierać na to nieszczęsne Maroko, do którego nigdy nie dojadę co???
taki żarcik mało żartobliwy z mojej buraczanej strony,
PS fajne foty(...jak na lapsa) i czekamy na ffffffffffffffffffffffięęęęęęcej:-)
Prześlij komentarz