Piszę, bo ogromnie mnie to cieszy! Wreszcie po kilkunastu dniach tułaczki udało nam się znaleźć mieszkanie;] Oczywiście nie było to łatwe. Pomimo, iż Bangalore liczy ponad 6 mln ludzi ogłoszenie o wynajmie pojawia się dosyć rzadko ( raz na dwa tygodnie), a jeśli już się pojawia ceny są dosyć przesadzone- nawet 800zl za pokój.
Oczywiście było kilka historii. Na przykład jedna Hinduska umawiała się z nami 2 dni na oglądanie pokoju. Dojazd do wskazanego miejsca zajął nam 1,5 godziny. W międzyczasie zadzwoniła do nas z informacją, że w sumie zapomniała wspomnieć, ale to pewnie nie problem, ma 6 psów...
Koniec konców zorganizowaliśmy sobie przytulne gniazko za przystepną cenę.
Za krótka kanapa w przejściu pomiędzy wejściem a balkonem to przeszłość.
Własna przestrzeń to jest to;]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz